Showing posts with label związki. Show all posts
Showing posts with label związki. Show all posts

Tuesday, 21 June 2011

Co tam w Unii piszczy! cz 2.


Drogi Ewentualny czytelniku,

zasugerowałem się opinią jednego z moich czytelników, pana Arkadia, i postanowiłem podzielić poprzedni, dość długi wpis na dwie części. Może się więc zdarzyć iż jeśli przeczytałeś poprzedni wpis dalsza częśćtego tekstu jest Ci już znana. Anyway...


 W poprzednim poście pobieżnie (ale mam nadzieję jasno, klarownie i zrozumiale) opisałem tragiczną sytuację gospodarczą w krajach Unii Europejskiej. Jednak chciałbym także zwrócić uwagę na inną sprawę - mianowicie aspekt socjologiczny eksperymentu o nazwie Kołchoz Europa.

Nie dalej jak wczoraj na onecie umieszczono informacje iż pewien niemiecki zespół śpiewa piosenki traktujące o tym iż "Polacy to gówniany naród". Proszę państwa, no to żadna nowość! Jest taka nisza na rynku muzycznym przeznaczona dla wszystkich chorych socjalistów, faszystów, Jarosława K. i innych nazistów gdzie takie zespoły cieszą się dość dużym powodzeniem. Co mnie jednak wstrząsnęło to to jaką POPULARNOŚCIĄ ten zespół się cieszy. Może nie powinienem był takiego byle czego rozpowszechniać bo to im tylko popularności przysparza ale państwo muszą to zobaczyć:




Utworek żałosny pod względem muzycznym, ale jak na niszowy zespół nie powinien mieć oglądalności większej niż tam 10 tys, a do tej pory pooglądało go ok 170 k widzów z czego ok 70% ewidetnie POPIERA  zawarte tam treści! bardzo chętnie usłyszałbym jakiś Polski zespół traktujący o podobnej tematyce. Ależ to by było halo nieprawdopodobne.

Dalej, dzisiejszy artykuł Onetu :


otóż holendrzy twierdzą że Polacy pracujący w Holandii zachowują się jak świnie. No co tu dużo ukrywać - to prawda. Oczywiście politycznie poprawnie mówiąc nie mogę generalizować, ale bardzo duża częśćwyjeżdżających tam Polaków to powiedzmy nie Elyta tylko drugi sort.  A że holendrzy raczej ludzie spokojni i kulturalni to mają powolutku dość. I Ja się nie dziwię! Proszę tylko zobaczyć na te rzekome wyzwiska:

"Słowiańska hołota", "Pijana hołota z bloku wschodniego", "Nienawidzę Polaków - je...ć ich wszystkich", "Polskie zacofane piź...ce (??), które kradną wszystko, co nie jest przykręcone do ściany" - to tylko niektóre z nich.

Przecież to wszystko po części prawda. Polak codziennie po robocie musi się "naj*bać wódą", bo inaczej na drugi dzień pracować nie może (holandia to kultura piwa, tam wóda to w takich ilościach jak u nas to raczej kuriozum), nie akceptujemy pedalstwa jak to mają w zwyczaju nowocześni holendrzy, no i mamy skłonności kleptomańskie. Co tu dużo ukrywać. Już w Niemczech pokazaliśmy ile czasu Polakowi potrzeba na otwarcie Beemki. Nawet jeden z ministrów swojego Meśka na rzecz polskich fachowców oddał. 

Ale Proszę Państwa - nikt nas tam siłą nie trzyma. Jak przyjeżdżamy do jakiegoś kraju to się trzeba kurwa mać zachowywać. Proszę mi uwierzyć ale Anglicy też o nas dobrego zdania nie mają ogólnie, a mimo to jakoś nie spotkałem się praktycznie ani razu z jakimkolwiek przesladowaniem, dyskryminacją, ksenofobią czy innym trudnym wyrazem. Bo proszę mi wierzyć - jak umiesz mówić i masz coś mądrego do powiedzenia to Cie ludzie będą szanować. A jak ani mówić nie potrafisz ani nic mądrego do powiedzenia nie masz to siedź cicho.
No i w końcu, jak nas gdzieś nie chcą to albo udajemy że nam to nie przeszkadza i robimy swoje albo się wynosimy i tyle. Nie pasuje to spadać. Przecież nie można nikogo zmusić do tego żeby nas lubiał. Żadna ustawa o przeciwdziałąniu ksenofobii tu nie pomoże. Wprost przeciwnie. Płaczcie polacy głośniej to wam taką nowoczesny rząd Holandii prędko wprowadzi. Wtedy zobaczycie co to znaczy nienawiść. Za to jak ktoś nas bezpodstawnie wyzywa, obraża naszą kobiete czy startuje do nas z roszczeniami, to się takiemu pacjentowi łamie nos, ewentualnie samemu dostaje oklep i do przodu. A tymczasem co robią nasi rodacy?

"polska ambasada w Hadze przyjmuje też coraz więcej skarg od rodaków dyskryminowanych bądź wyzywanych w Holandii w pracy, klubach, na ulicach" 

Nasi rodacy PŁACZĄ!

Ja w ogóle tego nie rozumiem - ktoś obraża Polaka na dyskotece a ten biegnie na skarge do ambasady??

GDZIE SIĘ DO CHOLERY PODZIALI POLSCY MĘŻCZYŹNI!!

Ps. Działą już drugi, łatwy do zapamiętania Alias bloga:


Pozdrawiam,
Marketing Officer, Indie

Thursday, 16 June 2011

O wujku Samie, Obamie, Osamie i innych terrorystach.

16.06.2011
Langley, Zachodnia Wirginia, Kwatera główna CIA.


Cisza. Skądinąd słoneczne niebo od kilku godzin przykrywają szarawe chmury. Wydaje się iż atmosfera napięcia wezbrana wśród setek tysięcy zgromadzonych na placu osób udziela się nawet pogodzie. Wielu spośród obecnych nie może dłużej znieść trudów niepewności i oczekiwania. Muszą przykucnąć, usiąść, zaczerpnąć świeżego powietrza. W oddali słychać wezwania o pomoc - to pewnie kolejna osoba zemdlała pod presją napięcia i niezwykle dokuczliwej temepratury. Ten gorąc... Ten cholerny gorąc! I jeszcze ten turban... Dlaczego on tak dzisiaj ciąży? Zdaje się jakby uciskał wszystkie myśli na wysokości skroni i nie przepuszczał nic poniżej. I jeszcze to cholerne żelazko - nie daje mi spokoju! Czy ja aby na pewno wyłączyłem to cholerne żelazko?? I tak teraz za późno... Nie ma sie co roztrząsać... Ale głowę dałbym sobie uciąć że wyłączyłem... Pomruk. Ktoś przyniósł wodę. Rychło w czas. Od tygodnia tu sterczymy i nikomu nie przyszlo do głowy żeby dać nam po szklance wody. No ale lepiej późno niż wcale. 


(Lekki podmuch wiatru)


Nareszcie troche ochłody. Szkoda tylko że przy okazji przegoniło chmury. Znów to oślepiające słońce. Podniosły się głosy. W oddali słychać krzyk. Coś dzieję. Tak to na pewno to! Setki tysięcy głów podniosły się ku górze wlepiając wzrok w górną część budynku. Pomimo rażącego słońca oczy wielu z nich wypełniły się łzami - łzami radości i nadzieji. Oto bowiem z malutkiego komina umieszczonego na dachu wydobywał się czysty, śnieżnobiały dym...


"Habemus dux!" Mamy Przywódce!
"BarakAllahu Feekum" Błogosław mu Allahu!


Na balkon wychodzi mężczyzna w podeszłym wieku, odziany w oślepiająco biały turban. Na jego twarzy rysuje się niepewność. Wie, że to co się za chwilę stanie wpisze go na karty historii już na zawsze... Jednak to nie niepewność wykrzywia jego twarz w tym nieodgadnionym grymasie. To strach... Tylko dlaczego kąciki jego ust wyginają się jakby w złośliwym uśmiechu...?


(ogłuszający pisk sprzęgających głośników)


"Z decyzji zarządu Centralnej Agencji Informacyjnej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Następcą Usāmah'y bin Muḥammad bin ʿAwaḍ bin Lādin'a  zostaje Ajman al-Zawahiri!


Radość. Czysta niepohamowana radość wystrzeliła w górę niczym noworoczne fajerwerki na Times Square. Potoki łez wsiąkały w nieprzystrzygane juz od wielu dni brody. Nowa nadzieja wstąpiła w ludzkie serca.


Wtem z balkonu rozległ się doniosły głos...
"Drodzy bracia i siostry...  Pora coś rozpierdolić!!"




No co - jak ktoś wierzy że jakiś kudłaty zaturbaniony jaskiniowiec, skądinąd były  (??) agent tejże samej CIA, sam osobiscie wykiwał największego Mocarza na świecie, to równie dobrze i to mogło tak wyglądać.


Ja wiem że już wielu z nas zapomniało jak to naprawdę wyglądał ten 9/11, wszak było to już niemal 10 lat temu. W każdym bądź razie postaram się odświeżyć Ci nieco pamięć, Mój Drogi i ewentualny Czytelniku.


1. WTC 7


Po pierwsze 9.11 nie zawaliły się jedynie 2 wieżyczki jak większość zdaję się sądzić. Zawalił się również budynek WTC 7 w któren nie wleciał żaden samolot. Wprost przeciwnie, w budynku tym w kilku zaledwie pokojach wybuchł, wydawałoby się łatwy do opanowania pożar. Jak to się skończyło proszę zobaczyć samemu:




Według oficjalnego raportu bezpośrednią przyczyną zawalenia się tego kolosa był pożar. Jest to jedyny budynek, wraz z wieżami WTC 1&2 w historii (!!) który zawalił się w skutek pożaru! Jedyny!! I to pomimo że był zaprojektowany tak by palić się dniami, czy nawet tygodniami - szkielet budynku wykonanu z stopu stali odprnej na wysokie temperatury!


Jak się później okazało strażacy gasili pożar w ruinach WTC 7 przez 2 miesiące!! Kilkanascie dni po zamachu w ruinach budynku znaleziono ogromne ilosći Termitu o temperaturze sięgającej ok 900 stopni C! Co to jest termit? Otóż jest to substancja spalająca sięw niewiarygodnie wysokiej temperaturze używana do cięcia stali przy wyburzeniach... Jak tam się znalazł. Do dziś nie wiadomo.


2.Wyjątkowe idiotyzmy: 


a)Paszport. 
Mimo że nie znaleziono praktycznie zadnej czesci z obu samolotów które wbiły się w 2 wieże jakimś cudem w ruinach znaleziono NIENARUSZONY PASZPORT JEDNEGO Z ZAMACHOWCÓW!


b) Pasażerowie dzwoniący do swoich rodzin z pokładów samolotów.
Otóż jak łatwo stracić zasięg w komórce wie każdy kto próbował dzwonić z kibla, albo ze stacji metra. Wykonanie połączenia z pokładu samolotu pasażerskiego jest możliwe tylko i wyłącznie w przypadku posiadania odpowiedniej stacji sateliarnej na pokładzie. A i tak nie jest to takie proste, bo należy włożyć swoją karte kredytową, skorzystać odpowiedniego urządzenia itp. Niestety - na żadnym z 3 porwanych tego feralnego dnia samolotów takowego udogodnienia nie było. Co więcej pierwsze tego typu urządzenia zostały wprowadzone ok 1-2 lat po zamachu! Dodam jeszcze że żadna z rodzin które rzekomo rozmawiały ze "swoimi bliskimi" nie rozpoznała ich głosu a sami zainteresowani przedstawiali się zawsze z imienia i nazwiska. Nawet dzwoniąc do własnej matki (no przecież każdy tak robi, nie?).


3. Pentagon. Otóż mimo iż Pentagon to jeden z najlepiej strzezonych budynków na świecie nie udało się zarejestrować ANI JEDNEGO nagrania przedstawiającego moment zderzenia samolotu z budynkiem! Co więcej, nie została znaleziona ANI JEDNA CZĘŚĆ SAMOLOTU! Oficjalna wersja głosi iż wskutek temperatury spalającego się paliwa kadłub wraz z silnikami wyparował!! Te same silniki które to paliwo spalają, same spaliły się w ciągu paru godzin. Niestety temperatura spalania paliwa lotniczego nie jest wystarczajaca by nawet przetopic poszycie kadłuba!! Co więcej, pomimo iż dziura po uderzeniu sięgała niemal połowy budynku, jej średnica jest znacznie mniejsza!! niż średnica kadłuba i na całym budynku nie ma ani jednego śladu po uderzeniu skrzydeł!! W końcu okazało się iż na miejscu katastrofy znaleziono mały silnik odrzutowy - taki sam jakiego używa się do napędzania rakiet krótkiego i średniego zasięgu... Jest to jeden z najbardziej rażących przykładów nieudolności śledczych rządu USA. Do dziś wymienione wyżej wątpliwości nie były nawet przedmiote śledztwa!


4. Drużyna pierścienia


Niemal natychmiast po zamachu CIA przygotowało listę podejrzanych o jego dokonanie. Lista składała się z 19 nazwisk z których co najmniej 9 nie mogło być w żaden sposób z zamachem powiązanych, a jak się później okazało, jeden z rzekomych zamachowców żyje sobie spokojnie po dziś dzień nie wadząc nikomu. Lista nie została zmieniona do dziś.


4. Dwie Wieże


Praktycznie wszyscy którzy w chwili zawalenia się wież znajdowali się w ich pobliżu, oraz Ci którym udało się przeżyć bezpośrednie zawalenie zgodnie świadczą iż słyszeli serie wybuchów dochodzących z piwnić i wysokich pięter budynku. Co więcej wiele nagrań pokazuje bezpośrednio tony cieklej substancji wydobywającej się z budynku na kilka minut przed jego zawaleniem. Substancji łudząco podobnej do termitu. Tak łudząco że żaden z specjalistów od wyburzania budynków nie miał najmniejszych wątpliwości co to jest. Ponadto oba budynki zawaliły się w niemal jednakowym tempie, w perfekcyjnej, idealnej sekwencji. Nie przewrocily sie na bok. po prostu osunely sie do dolu. Taka operacja jest niezwykle trudna do przeprowadzenia w kontrolowanych warunkach. Specjalisci zgodnie twierdza tego typu przypadkowe zawalenie jest praktycznie niemożliwe. Zwlaszcza iż wieże zostały zbudowane tak, by wytrzymać uderzenie samolotu ZNACZNIE większego niż użyte podczas zamachów boeingi.


5. Powrót Króla


Osama bin Laden. Kim on w ogóle był? Otóż za lat 80 - 90 był on oficjalnie na LIŚCIE PŁAC CIA! Pracował jako agent CIA i rząd USA nigdy się tego nie wypierał. Niestety, zaraz po 9/11 pan Osama w tajemniczy sposób zaginął na 10 lat ukrywając się po różnorakich jaskiniach na terenie pakistanu i afganistanu. Odnaleziono go dopiero nie dalej jak miesiac temu. Podobno. Zabili na miejscu, ciało wrzucili do oceanu zrobili niby zdjecia ale sa za drastyczne zeby je pokazywac (a jak wieszali Husajna to juz drastyczne nie bylo?) i zrobili wielka fete na cale USA. Cała gloria rzecz jasna spłynęła na Wccz. Barcka Obame który jest takim spoko gościem, wyluzowanym że nikt go nawet nie pyta o takie drobnostki jak wojna w Iraku (No i on jest czarny to nie wypada się czepiać). Wojna którą wywołano ze względu na rzekomą obecność broni masowego rażenia, na podstawie zeznań jedynie JEDNEGO ŚWIADKA. Oczywiście żadnej broni nigdy nie znaleziono ale w demokracji nie trzeba mieć racji - po prsotu powiedzieli ludziom że broń tak jest ukryta na tajemniczym statku który sobie pływa po wodach gdzieś tam, ale nie mogą go ani zniszczyć, ani nawet próbować odbić, bo wtedy Ci wstretni terrorysci go wysadzą i dojdzie do skażenia oceanów. Dlatego też statek ten musi tak sobie pływać póki jego załoga nie zdechnie z głodu. Chyba. 


Aa i jeszcze jeden szczegół - wg oficjalnych informacji CIA wujek Osama jest leworęczny (jak wszyscy bystrzy, inteligentni i kreatywni podobno). A jakoś na wszystkich swoich klipach z YouTube pisze prawą. OCB?




Tak jeszcze na koniec dodam: cała ta operacja miała miejsce DOKŁADNIE w momencie gdy NORAD (Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej) - przeprowadzało ćwiczenia między innymi zakładające scenariusz ataku terrorystycznego na WTC przy użyciu dwóch smaolotów pasażerskich! Oczywiście zmyliło to wszystkich kontrolerów lotu i jeden z nich wiedząc o ćwiczeniach nawet nie uznał tego za anomalie! Był to pierwszy raz w historii gdy NORAD "zgubił" jakiś samolot.




Ja nie jestem ani maniakiem, ani nawet zwolennikiem teorii spiskowych. Ale chyba coś tu kurde jest na rzeczy, nie? Zresztą jeśli to faktycznie była wewnętrzna robota, ustawiona tylko pod to żęby mieć pretekst do ataku na Irak i wprowadzenia tego bestialskiego "Patriotic Act" to nie ma im się co dziwić. Jakby Wujek Sam wypowiedział wojnę od tak o bez tych całych ceregieli z wieżami to po następnych równych, tajnych, powszechnych i bezpośrednich cała administracja poszła by się grzać na zieloną trawkę. 




No ale główka pracuje, nie? Nie ma takiej ofiary której nie można by ponieść dla dobra demokracji, nieprawdaż?


Pozdrawiam,
Marketing Officer, Indie




pozdrawiam,


Marketing Officer, Indie

Friday, 22 April 2011

Blogika logika.

Drogi Ewentualny Czytelniku,

zanim zacząłem pisać tego BLOGA zaprzysięgłem sobie iż będę się trzymał z dala od tzw "tematów zastępczych", czyli wszelkiego rodzaju krzyży, smoleńsków, ufo, agentów tomków, pseudokibiców, dopalaczy itp, mających odwracać uwagę od spraw waznych i istotnych. Pare postów temu wkleiłem zresztą bardzo zabawny obrazek świetnie ilustrujący w jaki sposób wszelkiego rodzaju Tuski wykorzystują "tematy zastępcze" by pod ich osłoną bezpiecznie zwiększać podatki, okradać OFE i wprowadzać nowe ciekawe ustawy.

No i generalnie rzecz ujmując nie mam zamiaru tego postanowienia łamać. Jakkolwiek dzisiaj dorwałem, na moim ulubionym zresztą Onecie, fragment z BLOGA pana v-ce marszałka Marka Borowskiego który palnął że tak powiem niezłą głupote:

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/byly-marszalek-sejmu-drwi-z-agenta-tomka,1,4250001,wiadomosc.html

Jako że na 99% na tego linka nie kliknąłeś, streszcze Ci, Mój Drogi i Ewentualny Czytelniku, o co mu tam chodzi. Otóż pan Marek, który mimo że Lewak do potęgi to człowiek zacny i dobroduszny (tacy to sa nawet gorsi bo oni naprawde w te bzdury wierzą!!) nie wiadomo dlaczego dał się wyżej rzeczonemu Agentowi Tomkowi sprowokować i udzielił na temat jego wypowiedzi krótkiego komentarza.

Otóż Agent Tomasz stwierdził że dopóki nie ma dowodów wykluczających zamach, to tezy iż Katastrofa Smoleńska była zamachem wykluczyć nie można.

I MA JAK NAJBARDZIEJ RACJE!!

Tu nie ma żadnego wartościowania, po prostu sucha logika. Dopóki się czegoś z całą pewnością nie da wykluczyć to oczywiście należy uznać ze taka opcja jest prawdopodobna. Oczywiście mówimy tu o jakimś 0.1% czy coś w tym zakresie jednak, powtarzam, dopóki nie ma dowodów na brak zamachu, takiej opcji wykluczyć NIE MOŻNA.

I teraz sie zastanawiam jak pan Marek, człowiek inteligentny,może palnąć aż taką głupote:

Rozumiem, że agent Tomek wie: to mógł być zamach. I chytrze pyta: a gdzie są dowody, że zamachu nie było? Zamiast dowodów, że coś było, Pan Tomek żąda dowodów (i to twardych), że czegoś nie było! (...) To błąd. Zajęcia z logiki z Agentem Tomkiem byłyby fascynujące. Oto przykładowe tematy: Dowiedź, że nie jesteś chory psychicznie, dowiedź, że na Ziemi nie wylądowali kosmici, dowiedź, że żona cię nie zdradza, dowiedź, że w CBA nie zatrudniano samych orłów (co to ma wspólnego z logiką to pojęcia nie mam??!! - MO) - no, może z tym ostatnim młodzież jakoś by sobie poradziła"


Brak dowodów na poparcie jakiejś tezy nie jest argumentem przeciw!!


Nie mamy dowodów wykluczających (ani potwierdzających) istnienie Pana Boga, i nawet najbardziej zagorzali ateiści muszą się zgodzić że taka szansa istnieje. 


Ogólnie katolicy wykorzystują to w nieco przygłupawy sposób używając tego jako argument za Istnieniem Boga... (serio!). Na co ateiści wypuścili tzw teorie Galaktycznej Filiżanki. Według niej w okół słońca krąży porcelanowa filiżanka z kawą ale niestety jest tak mała że nasze teleskopy nie są w stanie jej wypatrzyć i dostarczyć dowodu na obalenie tej tezy. Co jest oczywiście dowodem na istnienie takowej.


Oczywiście szanse są kosmicznie małe ale wykluczyć tego póki co, nie jestesmy w stanie.


I ogólnie to bym się tego odrażającego osobnika nie czepiał, bo uważam że pan Tomasz wbrew powszechnie panującej opinii nadal jest na służbie i działą na zlecenie służb właśnie jako żywy temat zastępczy, i przez to czuje pewien do niego niesmak. A jak wiadomo - nie ruszaj g***wna bo raz ruszone śmierdzi. Jednak oskarżanie go o braki w logice w tym akurat przypadku jest nieco zaskakujące i myślę iż wymaga sprostowania.


pozdrawiam,


Marketing Officer, Indie

Friday, 15 April 2011

Wszystkie związki na Powązki!

Drogi i Ewentualny Czytelniku,


Janusz Korwin Mikke zapytał był onegdyś swego ojca dlaczego w Polsce nie mamy ani jednej kopalni złota, mimo że złoża takowe niewątpliwie istnieją. Ten odpowiedział mu roztropnie:

„bo nas, synu, nie stać żeby do każdej tony złota dopłacać”

Kiedyś nie bardzo rozumiałem o co mu tak naprawde chodziło. Dopiero wraz z osiągnięciem jakotakiego wieku rozumu doszła do mnie oczywista oczywistość zawarta w tym zdaniu. Od tego momentu za każdym razem jak czytam o problemach górników i ich Związków Zawodowych wstrząsa mną gwałtowny odruch wymiotny. Tak to i wstrząsnął mną ponownie dzisiejszego ranka gdy przeczytałem o planowanym strajku w, nie za długo mającej być sprywatyzowanej, Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

Otóż jako że dzięki polityce naszego rządu, na którą sklada się również polityka Unii europejskiej i wszelkich zielonych organizacji, kopalnie przez wiele lat, a niektóre po dzień dzisiejszy pozostają w rękach nieRządu. Co czyni je kompletnie nierentownymi i nieopłacalnymi instytucjami. A górnik to dziś nic innego jak pospolity żebrak menda która żeruje na pielęgniarkach sprzątaczkach, studentach, bussinesmanach i innych ciężko pracujących „obywatelach”. Jak to? Ot tak to. Bo u nas do każdej tony węgla się DOPŁACA! A górnik to nie żaden cholerny bohater tylko koleś który napierdziela kilofem w w ziemi! I moczymorde przy każdej możliwej okazji.

- Ale on ma prace niebezpieczną – krzykniesz.

Otóż najwyższa śmiertelność wśród zawodów w Polsce odnotowywana jest wśród Rolników a Ci prawa do wczesniejsze emerytury ani zapewnionej pensji nie mają (nie żeby mi ich było szkoda, rolni to jeszcze gorsza menda, tyle że nie ma związków zawodowych rolników póki co. Chyba)!! Podobnie zawodowi kierowcy czy magazynierzy. Tyle że oni giną pojedynczo w różnych miejscach w czasie i przestrzeni, a jak 5 górników na raz zasypie to jest okazja żeby sobie kuźwa zdjęcia żałobne zrobić i te złodziejskie mordy czarną opaską obetrzeć!! No i kto wie, może jakaś żałobka narodowa. A już na pewno łapówki żeby takowej nie wprowadzać!!

Górnik to zazwyczaj dorosły mężczyzna (rzadko kobieta...) i jako taki ma na tyle rozumku w swojej górniczej łepetynie zeby wiedzieć czy mu sie kalkuje fedrowanie kilofem czy nie. Jak mu sie kalkuluje to kilof w łape i napierdzielać po bożemu, jak nie to siedzieć w domu i skręcać długopisy.

-no no, ale praca ciężka, nie?

W czym niby cięższa jest praca górnika od pracy Zdzicha co zapierdziela łopatą na budowie? Powiedziałbym nawet że jest dużo lżejsza. Górnik ma do dyspozycji ciężki sprzęt, taśmy transisyjne, dupy, sraki. A zdzichu szuflą piach na taczki i dawaj dwa pętra po rusztowaniu. Za 1000 zł na ręke nie za 5000.

-Dobra dobra cwaniaczku ciekawe czy ty byś chciał taki ujeba*ny na czarno za tysiaka napierdzielać.

No ja bym nie chciał. Dlatego poszedłem na studia, zaryzykowałem, zainwestowałem w siebie mnóstwo czasu i pieniędzy. Dlaczego ktoś ma mnie za to karać i obciążać utrzymaniem jakiegoś górnika, nierzadko alkoholika i półgłówka? Zresztą nawet żeby był geniuszem i wcieleniem cnót to co mnie to obchodzi? Ja nie po to w siebie inwestuje żeby komuś sie lepiej przez to zyło tylko mi! Ewentualnie mojej rodzinie.  Jak chce to niech pracuje, jak nie to nie i basta. 3 miliony polakó za granice wyjechało mimo że ani słowa po angielsku nie znali i nikt się ich nie pytał czy chcą sobie związek zawodowy założyć albo dopłaty od państwa dostać. 


A tak na marginesie to spytaj się szambonurka ile on zarabia. Praca przyznasz dużo brudniejsza i wbrew pozorom dużo bardziej niebezpieczna.

A co do związków. Związek zawodowy to taka zbrodnicza, faszystowska organizacja, która nie dość że mówi Ci co masz robić ze swoją własną firmą, to jeszcze nie pozwala Ci zwolnić najmniej wydajnych pracowników i z braku wyjścia zmusza do zwolnienia tych bardziej wydajnych, pracowitych i uczciwych. Co więcej Polskie prawo wspomaga te zbrodnicze organizacje, nakazując,nawet prywatnym firmom, udostepnianie im ogromnych pomieszczeń i utrzymywanie tych karaluchów na własny koszt!! To tak jakby utrzymywać z własnej kasy morderce swojego dziecka.

Aaa zapomniałem. W naszym kraju to też sie praktykuje. Okej, nie było sprawy.

W każdym razie żaden uczciwy i pracowity górnik do związku zawodowego sie nie zapisze bo po co ma na darmo płacić składki? Do związku zapisują się tylko bumelanci, moczymordy, lenie i nieudacznicy. I takich zgodnie z LEWEM zwolnić nie można.

Co więcej taki Związek „negocjuje” podwyzki dla takich pasożytów np  grożąc strajkami na dosłownie dzień przed wejściem firmy na giełde, co jak wiadomo musi odbić się na cenie początkowej!!

Wszystkie związki na powązki Kur*a Jego Mać!


!!Update!! A no i zapomniałbym. Dzięki kretyńskim regulacjom produkcyjnym i popieprzonym podatkom od CO2 i innych takich tona węgla zamiast kosztować 200 zł kosztuje 800!! A kto w piecu węglem pali?? BABCIA JADWIGA Z BRZÓZEK DOLNYCH!!. Chociażby. Jak zwykle wszystko spada na karba najbiedniejszych. Ale jak zapytać najbiedniejszych czy związki zawodowe cza znieść to ola Boga Cie widłami pogonią. Dlatego między innymi demokracja to kretyznim co tworzy niebezpieczne debilizmy!

Pozdrawiam,
Marketing Officer, Indie



Tuesday, 22 March 2011

Mały komentarz prasowy

Drodzy Ewentualni Czytelnicy,

 proszę sobie przeczytać dzisiejszy tekst z mojego ulubionego Onetu:

http://biznes.onet.pl/rzadowy-groupon,18554,4217342,1,prasa-detal

i zastanowić się chwilę czemu tak naprawdę służy to posunięcię? Wyobraźmy sobie następującą sytuację:

nasze mamy codziennie chodzą do sklepu, kupują pomidory na targu, chleb w Tecso, a wędline u miejscowego rzeźnika. Jako że robią to niemal zawodowo zawsze wynajdą najświeższe pomidorki i wędline, i najbardziej chrupiący chleb po najniższej możliwej cenie. Żeby i dzieci były syte i mąż zadowolony.

jednak pewnego dnia koło gospodyń miejskich zakłada "groupon". Decydują że jak będą kupować produkty razem to będą mogły wytargować znacznie niższe ceny i tak powierzają sprawę w ręcę jednej z nich - powiedzmy pani Marcińczykowej, która będzie robiła grupowe zakupy dla wszystkich za wspólne (czyli niczyje) pieniądze.

Co się dzieję? Otóż są dwie opcje:

1. Opcja korupcyjna:

Otóż jak tylko koło podpisało umowe wszystkie supermarkety i sklepy z całego miasta ruszyły chyrzo z łapówkami do pani Marcinczykowej prześcigając się w ofertach. Ostatecznie wygrywa Tecso oferując Pani Marcinczykowej dołądowanie karty rodzinki na 10% wydanej kwoty. I tak Pani Marcinczykowa zamiast oszczędnie i rozważnie wybierać najładniejsze pomidorki, szasta pieniędzmi na prawo i lewo kupując kawiory i homary dla wszystkich gdyż im więcej wyda tym wiekszej bonifikaty od Tecso może się spodziewać.

2. Opcja niekorupcyjna:

Pani marcinczykowa wyszła w miasto i kupuje 100 bochenków chleba, 500 kg pomidorków i 300 lasek kiełbasy. Zadowolona że udało jej się wynegocjować 10% rabatu wraca do kołą gospodyń obładowana zakupami. Lecz-ku jej zaskoczeniu okazało się iż mamy są raczej niezadowolone. Otóż jak się okazuje dzieci jednej z nich nie lubią pomidorków, drugiej jedzą chlebek pełnoziarnisty a u trzeciej wszyscy wpieprzają parówki. Tym to sposobem jako że niektóre z mam nie chciały części produktów inne mamy wzięły więcej  żeby się nie zmarnowało i karmiły swoje dzieci dzień i noc chlebem i kiełbasą bo szkoda wyrzucić, a jak już się zaczęło psuć to porozdawały resztki psom i kurom i jakoś to poszło.

Następnego dnia gospodynie zebrały się i wspólnie ustaliły że to jednak głupi pomysł był i od dzisiaj włącznie każda z nich będzie robić zakupy zgodnie z jej potrzebami.

No i to byłby koniec analogii, gdyby nie to że biurokracja tak nie działa. Biurokracja ma tendecje do rozrastania się! Następnym krokiem będzie zatrudnienie KOMISJI DO SPRAW OPTYMALIZACJI ZAKUPÓW. Następnie będzie komisja do spraw nieprawidłowości przy zakupach. Potem komisja śledcza i na samym końcu wsadzą do więzienia Marcińczykową która suma sumarum Bogu Ducha winną kobietą była...